Kamieniarze bez granic
Co mają ze sobą wspólnego Unia Europejska, wspólna waluta i architektura romańska? Pisaliśmy o tym w 40. numerze "Tygodnika Powszechnego", w dodatku "Ucho Igielne", w ramach cyklu "Droga do euro": Eksport, import specjalistów, wdrażanie innowacji, standaryzacja – na terenach dzisiejszej UE obowiązywały przed wiekami. W architekturze romańskiej..
"Wiele wieków temu, nim Polska zaczęła brać pod uwagę możliwość wejścia do europejskiej unii walutowej, władcy plemion, z których miało w pewnym momencie powstać państwo, zgłosili się do ówczesnej wspólnoty europejskiej. Przyjęcie chrześcijaństwa wiązało się z potrzebą stworzenia organizacji kościelnej, a co za tym idzie – infrastruktury. Jej jakość miała znaczenie, gdyż architektura sakralna tamtych czasów była wyznacznikiem prestiżu. Dlatego Piastowie i ich namiestnicy uciekli się do sposobu, który miał się potem w dziejach sprawdzić po wielekroć: do importu. I tak ich ziemie znalazły się w kręgu kulturowych oddziaływań ówczesnej Europy...".
Zapraszamy do lektury całego tekstu w portalu Onet.pl...


