Wysoki mur, dobudówki, poprzyklejane do nieforemnej bryły jak huby do wielkiego drzewa. Obchodzimy tą dziwną i pogmatwaną budowlę, która na pierwszy rzut oka przypomina Ruchomy Zamek Hauru lub Domek Na Kurzej Stopce, trafiamy do środka i przez kolejne dziedzińce - do kościoła Santi Quattro Coronati. Cisza, spokój i niezwykłe krużganki, gdzie w towarzystwie dziesiątek smukłych romańskich kolumienek, złotych rybek z fontanny i jednej, starszej zakonnicy, można po prostu odpocząć. Czytaj dalej...»