Jak mogły wyglądać zabytki romańskie dziewięć wieków temu?
Żeby się o tym przekonać, spróbowaliśmy kiedyś zdjąć z naszych zdjęć późniejsze warstwy kulturowe i uzupełnić brakujące elementy.
Poniższe próby odtworzenia oryginalnego wyglądu niektórych zabytków romańskich, jakkolwiek powstawały po przestudiowaniu literatury, z zastanowieniem i wyobraźnią, pozostają próbami czysto amatorskimi. Dziś patrzymy na te nasze pierwsze próby z niejakim zaambarasowaniem (koślawe! z błędami!) - pewnie nauczywszy się od tamtego czasu wiele o architekturze romańskiej, dziś na taką bezczelność byśmy się nie poważyli... Ale zdecydowaliśmy się pozostawić te rekonstrukcje na stronie, bo choć nie mogą one aspirować do miana naukowo udokumentowanych (ani tym bardziej profesjonalnych grafik...), to jednak śmiało aspirują do miana ilustracji, których zadaniem jest pobudzenie wyobraźni!
Dzisiejsze prezbiterium "starego" kościoła w Dziekanowicach (obok rozpadającego się dziś zabytku parafia zbudowała nowego Gargamela...), zanim w XVII w. dostawiono doń barokową nawę, stanowiło samodzielny jednonawowy kościółek z zamkniętym prosto prezbiterium. Zbudowano go z ciosów piaskowca, zdobionych ukośnymi żłobieniami. Zachowały się na nich też znaki kamieniarskie (tzw. gmerki), czyli "podpisy" majstrów. Choć prosta, dziekanowicka świątynia nie była bynajmniej prymitywna, rzeczeni majstrzy musieli znać swój fach - rozglifione okienko na wschodniej ścianie prezbiterium zwieńczone jest trójlistnie, a wewnątrz są ślady fresków.
Jeśli nie widzisz w tym miejscu obiektu Flash, prawdopodobnie Twoja przeglądarka nie obsługuje tego rodzaju zawartości :(
Wirtualna rekonstrukcja polegała, rzecz jasna, na odjęciu barokowej nawy, odtworzeniu szczytów (prezbiterium zwieńczone jest dziś ceglanym szczytem gotyckim) i zdjęciu tynkowania oraz śladu po później przeprutym oknie na południowej ścianie nawy.
Rotunda z jedną apsydą prezbiterialną, jaką odnajdujemy w Grzegorzowicach została w 1627 roku przebudowana - zburzono fragment ściany od zachodu, dostawiając dużą barokową nawę, zaś od północy - zakrystię. Prowadzi do niej północny, gotycki (ostrołukowy) portal, przepruty później. Oryginalne jest południowe rozglifione okienko w nawie rotundy oraz wschodnie okrągłe okienko zwane oculus. Zdobiący je maswerk (kamienne wypełnienie) wskazuje już na gotyk, co zdradza "późny" wiek powstania świątynki.
Jeśli nie widzisz w tym miejscu obiektu Flash, prawdopodobnie Twoja przeglądarka nie obsługuje tego rodzaju zawartości :(
Rekonstrukcja polegała tu właściwie na odjęciu późniejszych dobudówek, czyli XVII-wiecznej nawy i zakrystii. Aż miło wyobrazić sobie ten bardzo prosty romański kościółek na wzgórzu, u stóp gór świętokrzyskich...
Pocysterski kościół i resztki zabudowań klasztornych z przepięknym kapitularzem na dwóch kolumnach, powstały w pierwszym dziesięcioleciu XIII w. Kościół zbudowano wedug reguły Cystersów, bez wież, z parą kaplic bocznych w transepcie. Reguła ta zezwalała najwyżej na drewnianą sygnaturkę na przecięciu naw. Barok zastpił ją dziwaczną, cebulastą wieżą. Przynajmniej drewnianą.
Jeśli nie widzisz w tym miejscu obiektu Flash, prawdopodobnie Twoja przeglądarka nie obsługuje tego rodzaju zawartości :(
Tak mógł wyglądać zespół klasztorny w XIII wieku. W rekonstrukcji obniżone zostały szczyty dachu (podniesione w okresie średniowiecza) oraz pierwotnie parterowy budynek klasztoru, zmniejszone okno nawy południowej (obecnie barokowe) i usunięty barokowy fronton. Zniszczony w czasie XVIII-wiecznej przebudowy portal zachodni (główne wejście) odtworzony został z zachowanego do dziś portalu wiodącego z dawnych kruganków (?) do południowej nawy bocznej. Obniżony został budynek klasztorny (z kapitularzem) i usunięte zostały wątki gotyckie po ostrych łukach kruganków. Dodane zostały wschodni (przylegajcy do budynku z kapitularzem) i zachodni ciąg krużganków (claustrum). Rozeta "pożyczona" z frontonu kościoła w Sulejowie.
BŁĘDY I BRAKI ZAUWAŻONE PÓŹNIEJ:
Najnowsze prace konserwacyjne ujawniły, że kościół ten miał również dwa portale boczne w ścianie zachodniej, nieuwzględnione w tej rekonstrukcji. Północny był nieco niższy od południowego, nad tym drugim zaś znajdował się ozdobny tympanon z motywem krzyża i dwóch rajskich drzew, obwiedziony roślinną plecionką. Więcej na ten temat - tutaj...
Zachowany do dziś budynek klasztorny był pierwotnie parterowy. W rekonstrukcji pozostało piętro...
Pochodzi on z przełomu XII i XIII wieku i zbudowany jest z ciosów granitowych, co tłumaczy brak dekoracji takich, jak fryzy, czy lizeny (konia z rzędem temu, kto zdołałby wydłubać je w granicie przy pomocy XII-wiecznego żelaznego dłuta...). Od XV wieku ulegał licznym przebudowom: ściany podwyższono i uzupełniono cegłą (1861 r.), a co najważniejsze - dobudowano od południa renesansową kaplicę grobową Kościeleckich, wyburzając znaczną część ściany nawy, by przebić ją szeroką arkadą, otwierając kaplicę do nawy. W 1861 roku skrzywdzono podobnie ścianę nawy północnej, gdzie dobudowano neorenesansową kaplicę na wzór tej południowej. Efekt to coś na kształt upiornego renesansowego transeptu, co daje dziwaczny i niespotykany efekt - jakby krzyżowały się tu dwa kościoły. Romański charakter zachowały ściany budowli i portal w ścianie południowej. Nie zachowały się pierwotne otwory okienne.
Jeśli nie widzisz w tym miejscu obiektu Flash, prawdopodobnie Twoja przeglądarka nie obsługuje tego rodzaju zawartości :(
Rekonstrukcja polegała na odjęciu renesansowej kaplicy - transeptu, odtworzeniu rozglifionych okienek romańskich w miejsce przebitych (na wzór i na wysokości reliktu zachowanego na południowej ścianie nawy) oraz obniżeniu murów nawy i prezbiterium oraz wieży (fragmentów ceglanych), jak również przywróceniu zadaszeniu wieży romańskiego charakteru (jako że wieża ma podstawę czworoboku, standardem był czworościenny dach wieży).
(kliknij żeby powiększyć)Powstał w latach 1079-1098 z fundacji Sieciecha, palatyna księcia Władysława Hermana. Częściowo zniszczony, prawdopodobnie przez Tatarów w 1260, odbudowany na fundamentach pierwszej świątyni. Jeden z niewielu tak doskonale zachowanych zabytków romańskich. Niestety, wewnątrz zbarokizowany.
Rekonstrukcja stanu z XIIw. (za szkicem Wilfreda Kocha) polegała na zdjęciu barokowych hełmów wież, gotyckiej kaplicy i póniejszych dobudówek oraz odtworzeniu okna ściany zachodniej i portalu między wieżami ("pożyczony" z reliktu 1-go kościoła Dominikanów, 1222). Usunięte zostały późniejsze łaty ceglane, odtworzone zostały dekoracyjne "paski" z ciemnego kamienia.
To bez wątpienia najstarszy istniejący kościół w Krakowie. Według podania miał tu w X wieku głosić kazania św. Wojciech w swojej drodze na Prusy. Najprawdopodobniej ów święty jednak nigdy w Krakowie nie był. Świątynia powstała w miejsce drewnianego budynku (pogańskiej gontyny?), dzisiaj można w niej wyróżnić fazę przedromańską, romańską, gotycką, renesansową i barokową.
Jeśli nie widzisz w tym miejscu obiektu Flash, prawdopodobnie Twoja przeglądarka nie obsługuje tego rodzaju zawartości :(
Prawdopodobny stan kościoła w X wieku - jednonawowa witrynia z prostokątnym prezbiterium. Dzisiejszy poziom Rynku widać po białym kolorze kostki na wschodniej ścianie. W rekonstrukcji usunięte zostały barokowe hełmy, dobudówki i poziomy muru. Okno na północnej ścianie nawy umieszczone wg położenia zachowanego okna ze ściany południowej. Fachwerk kamienny na narożniku nałożony raczej tylko dla nawiązania do dzisiejszej formy.
(kliknij żeby powiększyć)Dwunastowieczny kościół o budowie bazylikowej z dwoma wieżami. Nie są jasne przyczyny postawienia wówczas w tym miejscu tak dużego obiektu, który dzisiaj nosi bolesne ślady barokowych przeróbek. W XVI wieku podwyższono korony murów i przerobiono szczyt transeptu na styl gotycki. Od XII do XVI w. dobudowywano do naw bocznych pomieszczenia, które zmieniły ostatecznie charakter romańskiej bryły.
Powyżej - jak kolegiata mogła wyglądać w XII wieku. Odjęte zostały barokowe "upiększenia" (hełm wieży i syngaturka), dach obniżony jest do poziomu ocalałego fryzu arkadowego w prezbiterium, usunięty został gotycki szczyt i okno w transepcie (zamiast niego okienko romańskie w miejscu widocznego dziś śladu na murze). Nawa boczna jest "skrócona" i odtworzona wedug romańskiego standardu.
Kościół p.w. św. Jana Chrzciciela pochodzi z XII w., z fundacji komesa Prandoty Starszego z rodu Odrowążów. Jednonawowa świątynia, od wschodu i zachodu zamknięta apsydami. Zachodnia, większa, jest cokołem dla ośmiobocznej wieży. Kamieniarze wykonali doskonałą robotę w łukach okienek, zdobionych misterną plecionką. XV wiek zastpił wschodnią apsydę gotyckim prezbiterium. Później obniżona została też wieża, zwieńczona barokowym hełmem. Jedyny portal znajdował się od strony południowej.
Jeśli nie widzisz w tym miejscu obiektu Flash, prawdopodobnie Twoja przeglądarka nie obsługuje tego rodzaju zawartości :(
Rekonstrukcja polegała przede wszystkim na odcięciu gotyckiego prezbiterium, zachodniej kruchty i północnej przybudówki (zakrystii), pod którą trzeba było odtworzyć lizenę. Następnie usunięte zostały przebite barokowe okna, a w miejscu śladów na murze odtworzone zostały okna romańskie, rozglifione, z plecionkowym ornamentem. Wieża została podniesiona (orientacyjnie). Wiadomo, że na jej szczycie były (bo musiały być) okna dzwonnicze. Wybór biforium i umieszczenie okna na każdej z ośmiu ścian wieży jest tylko domysłem autora.
ZAUWAŻONE PÓŹNIEJ BŁĘDY:
W naszej rekonstrukcji prezbiterium składa się z samej apsydy. W rzeczywistości apsyda zamykała prezbiterium, które miało jeszcze krótką, prostokątną część.
Podniesiono tu szczyty i nadmurowano ściany, przebito okna, a co najważniejsze - dobudowano do tej niewielkiej świątyni wielki, neogotycki kościół, podobnie jak uczyniono to w Żarnowie. Mimo przebudowań ostał się tutaj oryginalny portal południowy, który jest niezwykłym dziełem sztuki romańskiej. Uskokowy portal zdobiony jest motywami masek, a tympanon przedstawia archaicznego, ukrzyżowanego Chrystusa.
Jeśli nie widzisz w tym miejscu obiektu Flash, prawdopodobnie Twoja przeglądarka nie obsługuje tego rodzaju zawartości :(
Rekonstrukcja musiała zacząć się od usunięcia neogotyckiego kościoła. Odjęta została też skarpa podpierająca mur od południa i północna zakrystia. Obniżono szczyt prezbiterium, nawy i całe zadaszenie. Ceglany szczyt nawy zastąpiony został ciosowym. Wreszcie, usunięto późniejsze okna, przywracając romańskie, rozglifione ("pożyczone" z kościoła w Dziekanowicach). Rekonstrukcja wg szkicu z książki prof. Świechowskiego, stąd brak okna po lewej od portalu.
Wprawdzie badania tego nie stwierdzają, ale jako że po zachodniej stronie mogła znajdować się empora (zachowała się przerobiona na chrzcielnicę baza kolumienki, być może pierwotnie podpierającej emporę) - być może była tu też wieża, jak w Żarnowie. Empora gdzieś w końcu musiała się zmieścić. Ale to tylko spekulacja...
(kliknij, żeby powiększyć)Kroniki wzmiankują o tym kościele po raz pierwszy w 1191 roku. Ufundowany przez biskupa Odrowąża, pełnił funkcję kaplicy dla pobliskiego grodu i osady targowej. Dzisiaj pozostałości romańskiej budowli włączone są do neogotyckiego kościoła z 1903 roku, jako jedno ze skrzydeł transeptu. Był wielokrotnie przebudowywany, zachowały się XII-wieczna wieża z emporą.
W rekonstrukcji chodziło przede wszystkim o odtworzenie formy sprzed niszczącej rozbudowy. Hełm i dach zastąpiono "drewnianymi", zromanizowane zostało gotyckie okno wieży. Z muru zniknęły dodawane w późniejszych epokach okienka. Fryz arkadowy "pożyczony" został z kościoła św. Idziego w Inowłodzu. Portal - w przypuszczalnym miejscu. Dziś znajduje się tam niskie okienko.
Trzy okna nawy to koncepcja autora, równie dobrze mogło być ich dwa, jak w Prandocinie i Inowłodzu. Również typ zamknięcia prezbiterium nie jest jasny (apsyda? proste zamknięcie, jak u św. Wojciecha w Krakowie?) - na szczęście na tej rekonstrukcji go nie widać :)